poniedziałek, 17 marca 2014

#4: Niedziela taka leniwa, poniedziałek taki zjebany...

Hejo~
Jestem zmarnowana po dzisiejszym dniu... I chciałabym pozdrowić babę od rachunkowości, która mimo tego, że były 3/12 osób zrobiła normalną lekcję... Następnym razem też zwieję -.-"
Wczoraj zupełnie na spontanie z chłopakiem i rodzicami pojechaliśmy na kolację ^^ Potem ja z nim spacerowałam po Galerii, a moi rodzice pojechali do domu. Kupiłam 2 tomy "Pretty Little Liars" i słownik rosyjsko-polski, polsko-rosyjski. Musieliśmy przez pół miasta wracać pieszo, a wiało i padało jak nigdy ;_; Teoretycznie  K. miał bliżej z Galerii do domu, ale jako dobry chłopak odprowadził mnie do internatu, a ja dałam mu parasol i arafatkę na drogę ^_^
A dzisiaj była masakra... Było mało osób, bo z rosyjskiego i fizyki mieli pytać ^^ Oczywiście z rosyjskiego jako tako umiałam, specjalnie po to kupiłam słownik ^^ A z fizyki dostałam 3-, jak dla mnie dobrze ^^ Ale i tak najbardziej zła jestem na tą rachunkowość, baba jest po*ebana! Każdy nauczyciel dałby sobie spokój, a ona prowadzi lekcje i zamiast jakiś trochę większy luz to jeszcze pyta... Za moment zrobiłaby może jeszcze kartkówkę -.-" Nienawidzę jej...
Ogółem w niedzielę cieszyłam się jeszcze z tego, że byłam sama w pokoju, bo moja "kochana" współlokatorka zawsze robi burdel w pokoju... Posprzątałam po swojemu... Cholera, nie tęskniłam za tym jej budzikiem o 6, na który i tak nie wstaje...
No cóż, mam nadzieję, że chociaż wasz dzień był lepszy od mojego ; )
Trzymajcie się
Raywen

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania~